*Maya*
Ugh... Jak Eileen wlazła mi tam do pokoju gdzie siedziałam z Zaynem to myślałam, że ją uduszę ! Przecież jak byk wisiała kartka z napisem : NIE WCHODZIĆ ! Ale chyba dziewczyna była z deka pijana, więc akurat to jej wybaczam. Ani ja , ani Zayn nic nie zrobiliśmy sobie z nalotu Eileen. Ledwo ją zobaczyliśmy, tak bardzo byliśmy zajęci sobą. Całe szczęście, że nikt oprócz mojej przyjaciółki nie zrobił nam wjazdu do pokoju. Sama nie wiem do której godziny siedziałam z Zaynem , ale chyba długo, bo gdy skończyliśmy swoje "zabawy " i wyszliśmy na dół do salonu i części tarasu mało kto tam był. Eileen nie było i o dziwo tego blondyna co jej się podobał też. Pewnie gdzieś razem uciekli czy coś. W sumie nie zdziwię się jak wejdę do domu i przywitają mnie właśnie oni.
- Która godzina ? - spytałam Tommy'ego
- Piąta moja droga - odpowiedział chłopak lekko zataczając koło
- Widzę , że ktoś tu sobie popił - mruknęłam i spojrzałam na Zayna.
Nie chciałam pomagać w sprzątaniu, mój towarzysz chyba też nie , więc szybko zwinęliśmy się i poszliśmy do domu mojego i Eileen. Całe szczęście nie byliśmy najebani , jak już to może trochę. Co prawda zaliczyliśmy kilka gleb, Zayn nawet raz wszedł na słup, ale do domu trafiliśmy.
- Jesteśmy na miejscu. - Powiedziałam do chłopka i uśmiechnęłam się
- Ładny ten wasz dom - zachwycił się Malik
- Wieem , Eileen wybierała - uśmiechnęłam się. - Może wejdziesz ?
- Z przyjemnością - odpowiedział chłopak i złapał mnie za rękę.
Spodobało mi się to , ponieważ dzięki temu wiedziałam, że wieczór spędzony z Zaynem nie był jednorazowym numerkiem. Gdy weszliśmy do domu było nawet ogarnięte. A to dzięki mnie, bo mówiłam Eileen,że może kogoś poznamy i zechcemy zaprosić do domu. I co ? I miałam rację, zresztą jak prawie zawsze. No z wyjątkiem jednego razu , gdy jak byłyśmy małe i poszłyśmy do lasu to przeze mnie się zgubiłyśmy. Gdyby nie Eileen to nie wyszłybyśmy z tej pułapki.
- Eileen chyba jeszcze śpi - powiedziałam otwierając drzwi
- To może ja nie będę wchodził - rzucił szybko Zayn i odsunął się trochę
Natychmiast złapałam go za rękę i przysunęłam do siebie.
- Spokojnie - uśmiechnęłam się - nic się nie stanie.
Weszliśmy do domu i skierowaliśmy się do salonu. Eileen spała na górze w swoim pokoju. Poszłam to sprawdzić zostawiając chłopaka samego. Weszłam po cichu po schodach i otworzyłam drzwi do pokoju przyjaciółki. Tak słodko spała , że nie miałam serca jej budzić. Poszłam tylko do swojego pokoju po ubrania, potem do łazienki , umyłam się , przebrałam i wróciłam do chłopaka. Gdy weszłam Zayn spał na kanapie. Taki był zmęczony , że aż usnął. To był najsłodszy widok jaki w życiu widziałam. Przykryłam go tylko kocem i położyłam się obok. Obudziłam się o 9 i poszłam na górę po laptopa. Wróciłam z powrotem do salonu i zrobiłam Zaynowi zdjęcie. Wstawiłam na twittera i włączyłam telewizor. Nie leciało nic ciekawego więc postanowiłam zrobić coś na śniadanie. Usmażyłam naleśniki, postawiłam je na stole razem z nutellą, dżemem i bitą śmietaną. W szklanki nalałam soku pomarańczowego. Po chwili usłyszałam jak na górze po pokoju krząta się Eileen.
Chwilę potem stała w drzwiach kuchni w samych majtkach.
- Ty się lepiej idź ubierz bo jak Zayn wstanie ... - nie dokończyłam
- Ktooo ? Ten człenio z wczorajszej imprezy ? - Eileen wytrzeszczyła gały
- Tak - zaśmiałam się - więc lepiej idź się ubierz.
Nie zdążyłam mrugnąć a jej już nie było. Gdy wszystko było gotowe do śniadania poszłam budzić Zayna. Na początku stawiał opór, ale potem chyba poczuł zapach naleśników, bo zerwał się na równe nogi.
- Już myślałam , że cię nie obudzę - zaśmiałam się
- Kurde to ja przysnąłem ? O jaaa.... ale mi sie zasnęło - gadał sam do siebie
Chłopak przyjaźnie uśmiechnął się do mnie i przytulił. Nie wiem co to miało oznaczać, ale było mi miło, więc odwzajemniłam uścisk. Gdy weszliśmy do kuchni Eileen siedziała już przy stole i jadła śniadanie.
- Osz ty ! nie poczekałaś na nas ? Ale jesteś - udawałam obrażoną
- No nie no sorry, zapomniałam
- Yhyy... gadaj se gadaj ja swoje wiem. - powiedziałam i siadłam naprzeciwko dziewczyny
Zayn usiadł koło mnie i przysuwał się coraz bliżej. Nagle jego ręka znalazła się na moim kolanie. Poczułam jak w brzuchu motyle robią sobie wyścigi. W głowie aż mi nawet zawirowało. Spojrzałam się na niego i uśmiechnęłam. Chłopak zrobił to samo, a ja utonęłam w jego oczach.
*Eileen*
Dobrze pamiętam,że zamykałam te cholerne drzwi od pokoju jak zasypiałam . Maya ... Ona dobrze wie,że nie cierpię gdy mam otworzone drzwi do pokoju jak w nim śpię ! Jak wchodzi rano i patrzy czy śpie to niech je zamyka ! Wstałam lekko zdenerwowana,podeszłam do toaletki i zażyłam kilka tabletek witamin,które musiałam brać codziennie.Popatrzyłam w lustro i przeraziłam się swojego odbicia.Mało dokładnie zmyłam wczorajszy makijaż.Poszłam do łazienki i umyłam twarz.Od razu potem zeszłam na dół i dostałam wiadomość od May,że jest u nas Zayn.Ten z wczorajszej imprezy...Jako,że stałam w samych gaciach szybko wbiegłam na górę,złapałam czarne,krótkie dresowe spodenki i białą koszulkę na ramiączkach i zeszłam na dół.Zauważyłam,że na stole leżą naleśniki więc za bardzo się nie zastanawiałam tylko usiadłam i zaczęłam jeść.Nagle z wyrzutami wyskoczyła do mnie May,że nie poczekałam na nich.O jeeeny...naleśniorów jeść nie mogę.Zauwazyłam lekko zakłopotanego sytuacją Zayna po czym uśmiechnęłam się do niego i przywitałam go ciepło.Chłopak usiadł obok mojej przyjaciółki i gdzieś jej tam grzebał ręką,nie wnikam gdzie.W trakcie jedzenia wymienialiśmy się zdaniami co nagle przerwał nam mój telefon.Spokojnie wyjęłam go z kieszeni lecz po ujżeniu nazwy osoby,która do mnie dzwoniła moje serce zaczęło bić szybciej.
-O cholera ! To Niall-mówiłam z zapchaną naleśnikami gębą,które starałam sie jak najszybciej połknąć.
-Jaki Niall ? To ten blondyn ?-spytała May na co kiwnęłam jej głową na potwierdzenie.W końcu przestałam się krztusić jedzeniem i odebrałam telefon wyprzedzając tą czynność głębokim oddechem.
-Cześć Eileen,tu Niall.Obudziłem Cię ?- nagle rozległo się pytanie w słuchawce mojego telefonu.
-Nie,nie,nie..nie,nie śpie już.Miło,że zadzwoniłeś.Co u Ciebie ?-zapytałam chłopaka
-To dobrze.U mnie wszystko w porządku.Myślałem,że może ym...-zająkną się lekko po czym kontynuował swoją wypowiedź-Może byśmy poszli na obiad ?-zakończył
-Jasne ! Mi pasuje.Powiedz tylko gdzie i o której godzinie-
-O 13 pod The Eagle
-Będę na pewno ! Do zobaczenia-zakończyłam rozmowę i z wielkim bananem na twarzy wróciłam do kuchni.Chyba im przerwałam z deczka pocałunek...Ale to co !
-Umówiłaś się z nim ? Co się wczoraj między wami działo ?-pytała May.
-Na pewno nie było tak ostro jak między wami ! cały czas ze sobą tańczyliśmy a koło 3-4 odprowadził mnie do domu i tyle-opowiedziałam zaciekawionej przyjaciółce
-żadnego buzi ? w policzek co najmniej ? - dopytywała dalej
-No było buzi.Na dobranoc.Dobra nie będę jadła już 7 naleśnika bo idę na obiad.Lece na góre się powolutku szykować.Wychodzicie gdzieś zaraz ? Dobra jak tak to zamknijcie za sobą drzwi bo ide się myć i nie chce żeby ktoś mi wlazł do domu.-gadałam do siebie nie dając im dojść do słowa.Weszłam na górę,włączyłam kompa,podłączyłam do głośników,puściłam muzykę,odpisałam paru osobom na twitterze.W końcu stanęłam przed swoją ogromną szafą z pytaniem : W co ja się do cholery ubiorę ? Na dworze było z 30 stopni więc postanowiłam ubrać [Spodnioszki] i [bluzusia].W tle leciała Adele-First Love kiedy poszłam się kąpać.Pół godziny później stałam już przed lustrem pachnąca i świeża i poprawiałam jeszcze swój strój.Włożyłam do małej torebki telefon,portfel,słuchawki,klucze,lusterko i perfumy,założyłam okulary przeciwsłoneczne po czym wyłączyłam laptopa i wyszłam z domu zamykając za sobą drzwi i wkładając słuchawki w uszy.Nie mogłam się doczekać aż zobaczę się z Niallem.Szłam w rytm muzyki lecącej z telefonu i uśmiechałam się do każdego mijającego mnie człowieka.2 ulice przed restauracją stanęłam na chwilę przejrzałam się ostatecznie w lusterku,prysnęłam perfumami i poszłam dalej przed siebie.Gdy doszłam do lokalu Niall już na mnie czekał.Podeszłam do niego i przytuliłam się lekko a on pocałował mnie w policzek.
-Wchodzimy ?-uśmiechną się do mnie
-No wchodzimy ! Jestem strasznie głodna.-odpowiedziałam chłopakowi po czym również obdarzyłam go promiennym uśmiechem.Weszliśmy do środka i zajęliśmy stolik po czym zamówiliśmy obydwoje De volaille z żółtym serem,pieczonymi ziemniakami i sałatką.Obydwa talerze zostały opróżnione w mgnieniu oka.Popiliśmy wszystko colą.Niall zapłacił i wyszliśmy najedzeni z lokalu.Udaliśmy się w stronę London Eye.Mimo,że już któryś rok tu mieszkałam to ani razu nie byłam na tym monstrum.W końcu nadarzyła się okazja.Szliśmy wzdłuż ulicy Bridcage i wygłupialiśmy się jak małe dzieci.
-Skąd znasz Tommy'ego ?-zapytał Niall
-Moja przyjaciółka z nim była w gimnazjum.Po ostatnim wieczorze stwierdziłam iż strasznie się zmienił.-odpowiedziałam próbując utrzymać równowagę na krawężniku.
-Jest strasznie zarozumiały.A tak na prawdę nie ma czym się chwalić oprócz tego,że ma bogatych rodziców.Kiedyś był inny ? Trudno mi w to uwierzyć-nie dowierzał chłopak.
-No nie był taki.Zapamiętałam go raczej jako miłego skromnego chłopca.Troche przewracał się o własne nogi ale ogólnie był spoko.A Ty skąd go znasz ? Pewnie z liceum.-
-Tak z liceum.Siedziałem z nim w 2 klasie w ławce na chemii ale zwątpiłem i się przesiadłem.Cały czas coś do mnie gadał i przez to w ogóle nie mogłem się skupić...-zaśmiał sie próbując asekurować mnie gdy chwiałam się na krawężniku.Po pewnym czasie doszliśmy na miejsce i ustawiliśmy się w kolejce,która dość szybko się przesuwała.Gdy już jechaliśmy na górę chyba zorientowałam się,że mam lekki lęk wysokości.Zaczęłam lekko panikować wtedy Niall objął mnie od tyłu i powiedział,że nie mam czego się bać.Pierwszy raz coś takiego zrobił.Wcześniej ani nie szliśmy za rękę ani w objęciach.Podziwiałam piękną panoramę Londynu w objęciach uśmiechniętego blondyna.Czego chcieć więcej ?
*Maya
Z tego co opowiedziała mi Eileen to między nią a Niallem też było ostro. Może nie tak jak między mną a Zaynem. Gdy zjedliśmy śniadanie postanowiliśmy Zayn chciał iść do siebie do domu przebrać się w coś świeżego i czystego. Umył się u nas i wyszliśmy. Szliśmy raczej skrytymi uliczkami , ponieważ jak to powiedział Zayn , on nie chce pokazywać się brudny. Nie miałam nic przeciwko więc skradaliśmy się po mieście. Gdy byliśmy już pod domem chłopaka lekko się zestresowałam. Co powiedzą jego rodzice ? Przecież znam go dopiero kilka godzin. Chłopak powiedział , żebym się nie martwiła bo jego rodzina na pewno mnie polubi. Na zachęcenie mnie przytulił się do mnie i złapał za rękę. Przechodząc przez próg domu zrobiłam się czerwona. Oj dobra tam, raz się żyje.
- Jesteśmy - krzyknął Zayn
Z kuchni wyszła mama chłopaka.
- Jesteś już ! Ooo witam - powiedziała i uśmiechnęła się do mnie.
- Mamo to jest Maya - powiedział brunet
- Dzień dobry - uśmiechnęłam się do kobiety
- Dzień dobry , miło mi cię poznać.
- My pójdziemy do pokoju - rzucił Zayn , złapał mnie za rękę i pociągnął do swojego pokoju. Wziął ciuchy i grzecznie poprosił żeby poczekała u niego w pokoju a on pójdzie się przebrać. W tym czasie do pokoju przyszła siostra Zayna. Zapoznałyśmy się , a ona siadła koło mnie na łóżku.
- Ty jesteś nową dziewczyną Zayna ? - spytała
- Dziewczyną to może jeszcze nie - zaśmiałam się
- Szkoda, bo jeszcze cię nie znam a wydaje mi się że jesteś fajna - odpowiedziała Safa
- Dziękuję ci - odpowiedziałam i przytuliłam ją
- A do tego jesteś ładna - dodała
- Dziękuję - zawstydziłam się - ale Ty jesteś ładniejsza - uśmiechnęłam się do niej
Naszą rozmowę przerwał Zayn. Ubrany był tak : [Zayn :) ]
- To idziemy ? - spytał chłopak
- Jasne - odpowiedziałam - To papa Safa - pomachałam do dziewczynki
- Cześć. Przyjdź kiedyś jeszcze tutaj - powiedziała
- Obiecuję - dodałam i wyszliśmy.
W drodze powrotnej nie musieliśmy już się skradać, ponieważ Zayn wyglądał baardzo ładnie. Ja bym powiedziała nawet że seksownie.
- Wiesz co spytała mnie twoja siostra jak Ty się przebierałeś ? - zaczęłam
- No nie wiem - zaśmiał się
- Czy jestem twoją dziewczyną
- I co powiedziałaś
- Że jeszcze nie - odpowiedziałam niepewnie.
Zayn nic nie odpowiedział tylko uśmiechnął się. Nie wiedziałam jak mam to zrozumieć, więc tylko odwzajemniłam uśmiech. Idąc przez miasto do jakiejś kawiarni zobaczyliśmy jakiegoś chłopaka leżącego na ziemi i trzymającego się za nogę. Podbiegliśmy do niego z Zaynem i zaczęliśmy rozmowę.
- Nic ci nie jest ? Co się stało ? - zaczęłam zadawać pytania
- Nie wiem , chyba skręciłem kostkę - odpowiedział chłopak
Miał dłuższe , brązowe loczki i zielone oczy. Ubrany był w kremowe rurki z niższym krokiem i luźną niebieską bluzkę. Było mi go strasznie szkoda, widziałam jak się męczy. Razem z Zaynem postanowiliśmy mu pomóc. Podałam mu rękę żeby wstał, a on z wdzięczności uśmiechnął się i pokazał nam swoje dołeczki.
- Jestem Harry - powiedział
________________________________
dobra ludzie ! Jest już 2 rozdział i mamy nadzieję że się spodoba :D
Jakoś dużo nam tego wyszło , ale to chyba dobrze ;p dziękujemy za tyle wejść i liczymy na komentarze : )
Kochamyy was <3
środa, 30 maja 2012
czwartek, 24 maja 2012
1. I wanna stay up all night
*Maya
- Jezu no Eileen w co ja mam się ubrać ? - jęczałam przyjaciółce do ucha
- No ubierz sie w to : [bluzka] [spodenki] [buty]
- Oooo dobra - powiedziałam po czym złapałam ubrania i pobiegłam do łazienki się ubrać.
Ubieranie zajęło mi 10 minut. Przejrzałam się w lustrze i wróciłam do Eileen.
- I jak ? - spytałam i zakręciłam się
- Świetnie - powiedziała dziewczyna - to teraz chodź cię umaluję
Zgodziłam się, ponieważ Eileen świetnie robiła makijaż. Zawsze jak gdzieś wychodziłam w ważniejsze miejsce takie jak na przykład domówka , na którą idziemy to prosiłam ją o pomoc. Nie wiem czemu wybiera się na studia psychologiczne z takim talentem... Ale weź tu ją zrozum. Po 15 minutach Eileen skończyła. Moje oko wyglądało świetnie !
- No , teraz jesteś cud , miód i orzeszki - powiedziała i przytuliła się do mnie Eileen.- A teraz zajmijmy się mną
- Jasne - odpowiedziałam i usiadłam na łóżku.
Eileen uklękła przy swojej szafie. Obie miałyśmy oddzielne szafy, ponieważ nasze gusta trochę się różniły. Oczywiście pożyczałyśmy sobie czasem swoje ubrania na wzajem , ale rzadko się to zdarzało .
Eileen ubrała sie w to : [bralet] [spodenki] [buty]
- Wiesz co ... - zaczęłam - wyglądamy ślicznie - powiedziałam
- I w dodatku jesteśmy skromne - dodała brunetka . - a co robimy z włosami ?
- zaraz coś się wymyśli - odpowiedziałam .
Ja robiłam fryzurę Eileen a ona mi. Nasze włosy wyglądały tak : [Maya] [Eileen]
Wylałyśmy na siebie perfumy i wyszłyśmy z domu. Domówka miała być u Tommy'ego (kolega ze starej szkoły)
- Nie będziesz czuła się ...... jakoś dziwnie ? - spytała mnie Eileen
- Nie , dlaczego ? - uśmiechnęłam się i otworzyłam moje auto.
- No przecież ...
- To że kiedyś z nim byłam nie znaczy że teraz tak jest - przerwałam jej i usiadłam za kierownicą.
- Dobra tylko spytałam - powiedziała przyjaciółka i podłączyła swój telefon do radia żeby włączyć muzykę.
Po chwili w głośnikach zabrzmiało Metronomy - The bay. Obie lubiłyśmy tą piosenkę więc zaczęłyśmy się wygłupiać. Otworzyłyśmy wszystkie okna w samochodzie i ruszyłyśmy. Zaczęłyśmy śpiewać na cały głos.
Gdy stałyśmy na czerwonym świetle jakieś ziomki z samochodu obok zaczęli na nas gwizdać. Gdy światło zmieniło się na zielone ruszyłam z piskiem opon. Koledzy chyba się tego nie spodziewali bo zostali z tyłu. Po chwili byli koło nas, ale ja się nie dałam. Docisnęłam tylko pedał gazu i zostawiłam im w tyle. Widziałam tylko jak Eileen pomachała im na pożegnanie. Zwolniłam trochę i przybiłam z przyjaciółką żółwika.
*Eileen
Ale chata ! Maya mówiła mi, że Tommy ma bogatych rodziców, ale nie wiedziałam, że aż tak.
-O jaaa ! Maya ! Ogarnij tą plazmę.I tą tapetę.Chciałam taką u nas pamiętasz ? szkoda,że jej cena była wyższa niż hotel w Dubaju,który aktualnie jest najwyższą budowlą świata...-zachwycałam się domem po czym zorientowałam się,że moja przyjaciółka mnie nie słucha.Szturchnęła mnie lekko zapatrzona w jakiegoś chłopaka.
-O stara ! Ale tyłeczek...-skomentowała tyłem stojącego bruneta z postawionymi włosami i troszkę ciemniejszą karnacją ubranego w białą koszulkę i spodnie z niższym krokiem.Ja jednak zauważyłam w tłumie kogoś innego.
-Lepiej patrz na tego !-starałam zwrócić uwagę May na blondynie o ślicznym uśmiechu.Ona jednak wolała patrzeć na plecy swojego obiektu westchnień zapewne dzisiejszego wieczoru.Wgapiałyśmy się w tych przystojniaków dobre kilka minut.Stałyśmy jak idiotki z szeroko otwartymi oczami i gębą.Nasz trans przerwał Tommy,który pomachał nam ręką przed twarzami.
-Haloo ! Jesteście tam ? Super boski Tommy do dziewczyn !-powiedział i próbował pokazać nam swoje lekko niedorobione mułki.
-O Boże ! Jak ja mogłam z nim być...-szepnęła mi na ucho May
-Może dlatego,że byłaś wtedy w gimnazjum a on miał gitare?-odpowiedziałam również szeptem podśmiewając się pod nosem. tym razem dziewczyna na głos skierowała do "mięśniaka" takie słowa
-No heeej ! Co u Ciebie ? dawno się nie widzieliśmy co ? -przytuliła chłopaka i poklepała go po plecach
-A no słuchaj.Dawno.Wypiękniałaś przez ten czas.Zatańczymy ?-spytał i popatrzył się znacząco na moją przyjaciółkę.
-Dobra.Ale najpierw mi powiedz kto to ten przystojniak stojący przy piwie.-wskazała na bruneta,z którego od jakiś 15 minut nie spuściła wzroku nawet na sekundę.
-Aaa...To Zayn.Nie radzę Ci się z nim zadawać...Z każdym w liceum się bił,wagarował chociaż uczył się dobrze.Lubi się napić i pali fajki.-powiedział i uśmiechną się jeszcze raz tymi swoimi białymi zębami.Bielszymi niż najbielsza biel...
-Niegrzeczny tak ?Kurde ! Muszę go poznać ! Chciałeś zatańczyć tak ? To cho szybko ! Mam mało czasu,zaraz idę do mojego bad boy'a-puściła mi oko i zaciągnęła swojego byłego do tańca.Widać było,że całkiem nie obchodzi ją,że tańczy z Tommym.Przyglądała się swojemu Zaynowi przez cały czas.Zostawiła mnie...krejzi dziewczyna...Chwile pogadałam z moją koleżanką,z którą siedziałam w gimnazjum w ławce na angielskim a potem usiadłam na wielkiej skórzanej ale niezwykle miękkiej sofie.W ręce,którą oparłam o oparcie sofy trzymałam przed chwilą otworzone piwo,z którego upiłam kilka łyków w wyniku czego było prawie pełne.No właśnie.Było.Do czasu,kiedy ktoś wytrącił mi je z ręki i oblał moje spodenki wraz z tą niezwykle drogą skórą na której siedziałam.
-O mój Boże ! Przepraszam ! -speszył się sprawca tego,że moje spodenki cuchnęły piwskiem
-Nie no ... luz.Tylko teraz będę śmierdziała i pewnie ten chłopak ze mną nie zatańczy...-nie zauważając kto spowodował ten cyrk zaczęłam wycierać spodenki i użalać się nad sobą,jak zwykle.
-Nie zatańczyłby z taką śliczną dziewczyną przez jakiegoś debila,który oblał ją piwem ? Nie sądzę.-nagle podniosłam głowę i ujrzałam tego samego chłopaka,którym jarałam się jakieś pół godziny temu.Uśmiechał się do mnie szeroko.Cholera ! Nigdy nie widziałam tak pięknego uśmiechu !
-Dobra ! Nieważne.Jestem Eileen-wstałam i podałam chłopakowi rękę
-Miło mi Ciebie poznać Eileen.Szkoda,że w takiej okoliczności.Ja jestem Niall i teraz mi głupio,że nie wpadłem na pomysł,żeby się przedstawić wcześniej- powiedział blondyn i lekko się zarumienił
-Nie no.Spoko ! Nie przejmuj się.-uspokoiłam go.
-Może zatańczysz ? Chyba,że już masz z kim tańczyć albo ten z kim chcesz zatańczyć stoi gdzieś tam w tłumie.-powiedział i znów uśmiechną się szeroko.
-Nie,nie,nie,nie,nie ! Zatańczę z chęcią.-wyprężyłam się i uśmiechnęłam ponownie do chłopaka łapiąc jego rękę,którą wystawił by wziąć mnie do baletów. Cały wieczór tańczyłam tylko z nim.Z chwilowymi przerwami na zamienienie kilku zdań i pośmianie się z samych siebie.Polubiłam go.Nawet bardzo...Wydawał się być słodkim,dobrze wychowanym chłopakiem.Wymieniliśmy się numerami i na musiałam go przeprosić bo od dłuższego czasu nie mogłam namierzyć May.W sumie to już trochę byłam wstawiona i miałam nadzieje,że moja przyjaciółka pamięta,że przyjechała ze mną samochodem i nie piła.Wzięłam megafon leżący koło basenu i zaczęłam przez niego głośno krzyczeć.
-Drodzy imprezowicze ! Czy widzieliście gdzieś może super piękną Mayę ? Tak właśnie.Wiem,że każdy ją tu zna.To moja przyjaciółka właśnie i ona gdzieś się mi zgubiła bo ja tańczyłam. i właśnie ! -chyba było widać,że coś wypiłam.Nikt się nie odzywał w związku z tą sprawą więc postanowiłam się zabawić w detektywa.Okrążyłam cały dom 1 i 2 raz.Nikogo cholera do May podobnego nie znalazłam.Weszłam do środka i skierowałam się po schodach na 2 piętro domu.Weszłam do łazienki ale tam zastałam tylko jakiegoś zarzyganego gościa...W pokoju chyba Tommy'ego znalazłam zgubę.OBŚCISKIWAŁA SIĘ Z ZAYNEM !
-O cholera ! Pardąsik.Już wychodze.-stwierdziłam i powoli się wycofałam.Miałam nadzieje,że Zayn nie jest dupkiem i nie rozkocha w sobie brunetki a potem ją rzuci.Albo dzisiaj się z nią przyliże a jutro się do niej nie przyzna...Zeszłam na dół i chciałam już udać się do wyjścia kiedy nagle ktoś złapał mnie za rękę.
-Poczekaj Eileen.Poprosiłem DJ żeby zagrał wolny kawałek i ym... zatańczyłabyś go ze mną ?-spytał lekko zawstydzony.
-Tak...chyba jestem w stanie !-zaśmiałam się i objęłam chłopaka do tańca.Dawno z nikim tak dobrze mi się nie rozmawiało a tym bardziej tańczyło.Eileen ! Tylko się nie zakochaj ! Wiesz,że to bagno...Chyba za późno,chyba już to zrobiłam,zakochałam się...nie fajnie.
-Teraz mi powiesz co to za chłopak miał nie chcieć z Tobą tańczyć ?-spytał blondyn przytulając mnie do siebie.
-Hm...Wiesz.Taki blondasek z niebieskimi oczami i rumianymi policzkami.Niall się chyba nazywał.-odpowiedziałam.
-To ze mną chciałaś zatańczyć ! Bo wiesz.Ja to piwo specjalnie rozlałem.Nie wiedziałem jak do Ciebie zagadać i...-znów zawstydził się chłopak
-Mogłeś podejść i powiedzieć najzwyczajniej w świecie,że chciałbyś ze mną zatańczyć !-uświadomiłam chłopaka i uśmiechnęłam się do niego ciepło.
-A skąd miałem wiedzieć,że nie powiesz,że jestem lamusem a Ty z takimi nie tańczysz ?-znów zadał pytanie
-Oj ! Głupi jesteś ! Nigdy bym tak nie powiedziała.-zaśmiałam się.Piosenka się skończyła.Nialler spytał czy mam z kim wracać.Raczej z May teraz nie wrócę.Zastowie ją z Zaynem.Powiedziałam,że nie.
-To ja Cię podwiozę !-stwierdził
-Jesteś w stanie ?-zapytałam
-Mało piłem.I do tego jakiś czas temu.Dam rade !-powiedział dumny z siebie.Wyszliśmy na zewnątrz.Chłopak tak jak na dżentelmena przystało otworzył mi drzwi,poczekał aż wsiądę i zamkną je za mną,po czym sam wsiadł do auta i odjechaliśmy.Wszystko było super do czasu kiedy nie zobaczyliśmy policji stojącej przy ulicy.Nialler trochę zwolnił i na szczęście minęliśmy ich bez zbędnej kontroli.Zaczęłam się śmiać,że tak nam się upiekło.Gdyby namzbadali poziom alkoholu we krwi nie byłoby kolorowo ! W końcu dojechaliśmy na miejsce.Niall otworzył drzwi żebym wysiadła i podprowadził pod same drzwi.
-Dziękuje za wspaniały wieczór ! Masz mój numer.Jak coś to dzwoń.Dobranoc-powiedział z uśmiechem i już chciał schodzić z ganku lecz złapałam jego rękę.
-Dziękuje za najwspanialszy wieczór -podziękowałam ładnie.Nasze twarze się zbliżyły i po chwili doszło do pocałunku.Blondyn się chyba tego nie spodziewał bo przez sekunde stał jak wryty,ale potem już chyba ogarną sytuację.Na koniec uśmiechnęłam się do niego lekko a on pocałował mnie w policzek.
-Śpij dobrze -
-Dobranoc.-odpowiedziałam i poczekałam aż odjedzie.Byłam tak zmęczona,że od razu gdy weszłam do swojego pokoju walnęłam się na łóżko i zasnęłam.
_____________________________________
Jest juz pierwszy rozdział ;) Nie wiem jak Gabi , ale ja jestem z nas dumna :) Historyjka sie dopiero rozkręca , ale mamy nadzieję , że się spodoba :) komentarze mile widziane :)
- Jezu no Eileen w co ja mam się ubrać ? - jęczałam przyjaciółce do ucha
- No ubierz sie w to : [bluzka] [spodenki] [buty]
- Oooo dobra - powiedziałam po czym złapałam ubrania i pobiegłam do łazienki się ubrać.
Ubieranie zajęło mi 10 minut. Przejrzałam się w lustrze i wróciłam do Eileen.
- I jak ? - spytałam i zakręciłam się
- Świetnie - powiedziała dziewczyna - to teraz chodź cię umaluję
Zgodziłam się, ponieważ Eileen świetnie robiła makijaż. Zawsze jak gdzieś wychodziłam w ważniejsze miejsce takie jak na przykład domówka , na którą idziemy to prosiłam ją o pomoc. Nie wiem czemu wybiera się na studia psychologiczne z takim talentem... Ale weź tu ją zrozum. Po 15 minutach Eileen skończyła. Moje oko wyglądało świetnie !
- No , teraz jesteś cud , miód i orzeszki - powiedziała i przytuliła się do mnie Eileen.- A teraz zajmijmy się mną
- Jasne - odpowiedziałam i usiadłam na łóżku.
Eileen uklękła przy swojej szafie. Obie miałyśmy oddzielne szafy, ponieważ nasze gusta trochę się różniły. Oczywiście pożyczałyśmy sobie czasem swoje ubrania na wzajem , ale rzadko się to zdarzało .
Eileen ubrała sie w to : [bralet] [spodenki] [buty]
- Wiesz co ... - zaczęłam - wyglądamy ślicznie - powiedziałam
- I w dodatku jesteśmy skromne - dodała brunetka . - a co robimy z włosami ?
- zaraz coś się wymyśli - odpowiedziałam .
Ja robiłam fryzurę Eileen a ona mi. Nasze włosy wyglądały tak : [Maya] [Eileen]
Wylałyśmy na siebie perfumy i wyszłyśmy z domu. Domówka miała być u Tommy'ego (kolega ze starej szkoły)
- Nie będziesz czuła się ...... jakoś dziwnie ? - spytała mnie Eileen
- Nie , dlaczego ? - uśmiechnęłam się i otworzyłam moje auto.
- No przecież ...
- To że kiedyś z nim byłam nie znaczy że teraz tak jest - przerwałam jej i usiadłam za kierownicą.
- Dobra tylko spytałam - powiedziała przyjaciółka i podłączyła swój telefon do radia żeby włączyć muzykę.
Po chwili w głośnikach zabrzmiało Metronomy - The bay. Obie lubiłyśmy tą piosenkę więc zaczęłyśmy się wygłupiać. Otworzyłyśmy wszystkie okna w samochodzie i ruszyłyśmy. Zaczęłyśmy śpiewać na cały głos.
Gdy stałyśmy na czerwonym świetle jakieś ziomki z samochodu obok zaczęli na nas gwizdać. Gdy światło zmieniło się na zielone ruszyłam z piskiem opon. Koledzy chyba się tego nie spodziewali bo zostali z tyłu. Po chwili byli koło nas, ale ja się nie dałam. Docisnęłam tylko pedał gazu i zostawiłam im w tyle. Widziałam tylko jak Eileen pomachała im na pożegnanie. Zwolniłam trochę i przybiłam z przyjaciółką żółwika.
*Eileen
Ale chata ! Maya mówiła mi, że Tommy ma bogatych rodziców, ale nie wiedziałam, że aż tak.
-O jaaa ! Maya ! Ogarnij tą plazmę.I tą tapetę.Chciałam taką u nas pamiętasz ? szkoda,że jej cena była wyższa niż hotel w Dubaju,który aktualnie jest najwyższą budowlą świata...-zachwycałam się domem po czym zorientowałam się,że moja przyjaciółka mnie nie słucha.Szturchnęła mnie lekko zapatrzona w jakiegoś chłopaka.
-O stara ! Ale tyłeczek...-skomentowała tyłem stojącego bruneta z postawionymi włosami i troszkę ciemniejszą karnacją ubranego w białą koszulkę i spodnie z niższym krokiem.Ja jednak zauważyłam w tłumie kogoś innego.
-Lepiej patrz na tego !-starałam zwrócić uwagę May na blondynie o ślicznym uśmiechu.Ona jednak wolała patrzeć na plecy swojego obiektu westchnień zapewne dzisiejszego wieczoru.Wgapiałyśmy się w tych przystojniaków dobre kilka minut.Stałyśmy jak idiotki z szeroko otwartymi oczami i gębą.Nasz trans przerwał Tommy,który pomachał nam ręką przed twarzami.
-Haloo ! Jesteście tam ? Super boski Tommy do dziewczyn !-powiedział i próbował pokazać nam swoje lekko niedorobione mułki.
-O Boże ! Jak ja mogłam z nim być...-szepnęła mi na ucho May
-Może dlatego,że byłaś wtedy w gimnazjum a on miał gitare?-odpowiedziałam również szeptem podśmiewając się pod nosem. tym razem dziewczyna na głos skierowała do "mięśniaka" takie słowa
-No heeej ! Co u Ciebie ? dawno się nie widzieliśmy co ? -przytuliła chłopaka i poklepała go po plecach
-A no słuchaj.Dawno.Wypiękniałaś przez ten czas.Zatańczymy ?-spytał i popatrzył się znacząco na moją przyjaciółkę.
-Dobra.Ale najpierw mi powiedz kto to ten przystojniak stojący przy piwie.-wskazała na bruneta,z którego od jakiś 15 minut nie spuściła wzroku nawet na sekundę.
-Aaa...To Zayn.Nie radzę Ci się z nim zadawać...Z każdym w liceum się bił,wagarował chociaż uczył się dobrze.Lubi się napić i pali fajki.-powiedział i uśmiechną się jeszcze raz tymi swoimi białymi zębami.Bielszymi niż najbielsza biel...
-Niegrzeczny tak ?Kurde ! Muszę go poznać ! Chciałeś zatańczyć tak ? To cho szybko ! Mam mało czasu,zaraz idę do mojego bad boy'a-puściła mi oko i zaciągnęła swojego byłego do tańca.Widać było,że całkiem nie obchodzi ją,że tańczy z Tommym.Przyglądała się swojemu Zaynowi przez cały czas.Zostawiła mnie...krejzi dziewczyna...Chwile pogadałam z moją koleżanką,z którą siedziałam w gimnazjum w ławce na angielskim a potem usiadłam na wielkiej skórzanej ale niezwykle miękkiej sofie.W ręce,którą oparłam o oparcie sofy trzymałam przed chwilą otworzone piwo,z którego upiłam kilka łyków w wyniku czego było prawie pełne.No właśnie.Było.Do czasu,kiedy ktoś wytrącił mi je z ręki i oblał moje spodenki wraz z tą niezwykle drogą skórą na której siedziałam.
-O mój Boże ! Przepraszam ! -speszył się sprawca tego,że moje spodenki cuchnęły piwskiem
-Nie no ... luz.Tylko teraz będę śmierdziała i pewnie ten chłopak ze mną nie zatańczy...-nie zauważając kto spowodował ten cyrk zaczęłam wycierać spodenki i użalać się nad sobą,jak zwykle.
-Nie zatańczyłby z taką śliczną dziewczyną przez jakiegoś debila,który oblał ją piwem ? Nie sądzę.-nagle podniosłam głowę i ujrzałam tego samego chłopaka,którym jarałam się jakieś pół godziny temu.Uśmiechał się do mnie szeroko.Cholera ! Nigdy nie widziałam tak pięknego uśmiechu !
-Dobra ! Nieważne.Jestem Eileen-wstałam i podałam chłopakowi rękę
-Miło mi Ciebie poznać Eileen.Szkoda,że w takiej okoliczności.Ja jestem Niall i teraz mi głupio,że nie wpadłem na pomysł,żeby się przedstawić wcześniej- powiedział blondyn i lekko się zarumienił
-Nie no.Spoko ! Nie przejmuj się.-uspokoiłam go.
-Może zatańczysz ? Chyba,że już masz z kim tańczyć albo ten z kim chcesz zatańczyć stoi gdzieś tam w tłumie.-powiedział i znów uśmiechną się szeroko.
-Nie,nie,nie,nie,nie ! Zatańczę z chęcią.-wyprężyłam się i uśmiechnęłam ponownie do chłopaka łapiąc jego rękę,którą wystawił by wziąć mnie do baletów. Cały wieczór tańczyłam tylko z nim.Z chwilowymi przerwami na zamienienie kilku zdań i pośmianie się z samych siebie.Polubiłam go.Nawet bardzo...Wydawał się być słodkim,dobrze wychowanym chłopakiem.Wymieniliśmy się numerami i na musiałam go przeprosić bo od dłuższego czasu nie mogłam namierzyć May.W sumie to już trochę byłam wstawiona i miałam nadzieje,że moja przyjaciółka pamięta,że przyjechała ze mną samochodem i nie piła.Wzięłam megafon leżący koło basenu i zaczęłam przez niego głośno krzyczeć.
-Drodzy imprezowicze ! Czy widzieliście gdzieś może super piękną Mayę ? Tak właśnie.Wiem,że każdy ją tu zna.To moja przyjaciółka właśnie i ona gdzieś się mi zgubiła bo ja tańczyłam. i właśnie ! -chyba było widać,że coś wypiłam.Nikt się nie odzywał w związku z tą sprawą więc postanowiłam się zabawić w detektywa.Okrążyłam cały dom 1 i 2 raz.Nikogo cholera do May podobnego nie znalazłam.Weszłam do środka i skierowałam się po schodach na 2 piętro domu.Weszłam do łazienki ale tam zastałam tylko jakiegoś zarzyganego gościa...W pokoju chyba Tommy'ego znalazłam zgubę.OBŚCISKIWAŁA SIĘ Z ZAYNEM !
-O cholera ! Pardąsik.Już wychodze.-stwierdziłam i powoli się wycofałam.Miałam nadzieje,że Zayn nie jest dupkiem i nie rozkocha w sobie brunetki a potem ją rzuci.Albo dzisiaj się z nią przyliże a jutro się do niej nie przyzna...Zeszłam na dół i chciałam już udać się do wyjścia kiedy nagle ktoś złapał mnie za rękę.
-Poczekaj Eileen.Poprosiłem DJ żeby zagrał wolny kawałek i ym... zatańczyłabyś go ze mną ?-spytał lekko zawstydzony.
-Tak...chyba jestem w stanie !-zaśmiałam się i objęłam chłopaka do tańca.Dawno z nikim tak dobrze mi się nie rozmawiało a tym bardziej tańczyło.Eileen ! Tylko się nie zakochaj ! Wiesz,że to bagno...Chyba za późno,chyba już to zrobiłam,zakochałam się...nie fajnie.
-Teraz mi powiesz co to za chłopak miał nie chcieć z Tobą tańczyć ?-spytał blondyn przytulając mnie do siebie.
-Hm...Wiesz.Taki blondasek z niebieskimi oczami i rumianymi policzkami.Niall się chyba nazywał.-odpowiedziałam.
-To ze mną chciałaś zatańczyć ! Bo wiesz.Ja to piwo specjalnie rozlałem.Nie wiedziałem jak do Ciebie zagadać i...-znów zawstydził się chłopak
-Mogłeś podejść i powiedzieć najzwyczajniej w świecie,że chciałbyś ze mną zatańczyć !-uświadomiłam chłopaka i uśmiechnęłam się do niego ciepło.
-A skąd miałem wiedzieć,że nie powiesz,że jestem lamusem a Ty z takimi nie tańczysz ?-znów zadał pytanie
-Oj ! Głupi jesteś ! Nigdy bym tak nie powiedziała.-zaśmiałam się.Piosenka się skończyła.Nialler spytał czy mam z kim wracać.Raczej z May teraz nie wrócę.Zastowie ją z Zaynem.Powiedziałam,że nie.
-To ja Cię podwiozę !-stwierdził
-Jesteś w stanie ?-zapytałam
-Mało piłem.I do tego jakiś czas temu.Dam rade !-powiedział dumny z siebie.Wyszliśmy na zewnątrz.Chłopak tak jak na dżentelmena przystało otworzył mi drzwi,poczekał aż wsiądę i zamkną je za mną,po czym sam wsiadł do auta i odjechaliśmy.Wszystko było super do czasu kiedy nie zobaczyliśmy policji stojącej przy ulicy.Nialler trochę zwolnił i na szczęście minęliśmy ich bez zbędnej kontroli.Zaczęłam się śmiać,że tak nam się upiekło.Gdyby namzbadali poziom alkoholu we krwi nie byłoby kolorowo ! W końcu dojechaliśmy na miejsce.Niall otworzył drzwi żebym wysiadła i podprowadził pod same drzwi.
-Dziękuje za wspaniały wieczór ! Masz mój numer.Jak coś to dzwoń.Dobranoc-powiedział z uśmiechem i już chciał schodzić z ganku lecz złapałam jego rękę.
-Dziękuje za najwspanialszy wieczór -podziękowałam ładnie.Nasze twarze się zbliżyły i po chwili doszło do pocałunku.Blondyn się chyba tego nie spodziewał bo przez sekunde stał jak wryty,ale potem już chyba ogarną sytuację.Na koniec uśmiechnęłam się do niego lekko a on pocałował mnie w policzek.
-Śpij dobrze -
-Dobranoc.-odpowiedziałam i poczekałam aż odjedzie.Byłam tak zmęczona,że od razu gdy weszłam do swojego pokoju walnęłam się na łóżko i zasnęłam.
_____________________________________
Jest juz pierwszy rozdział ;) Nie wiem jak Gabi , ale ja jestem z nas dumna :) Historyjka sie dopiero rozkręca , ale mamy nadzieję , że się spodoba :) komentarze mile widziane :)
love yaa :)
1 rozdzialik za nami ! ja jestem dumna i cieszę się,że pisze tego bloga z Klaudią :D mamy nadzieje,że wam się spodobał i będziecie go odwiedzać regularnie ! Komentarze,opinie,subskrypcje baardzo mile widziane :) Z góry dziękujemy :)
do zobaczenia ! :) <3
sobota, 12 maja 2012
Bohaterowie
Maya Dwight
Eileen O'dell
Osiemnastolatka mieszkająca z Mayą w Londynie w ich wspólnym mieszkaniu. Lubi śpiewać i grać na gitarze, jednak wstydzi się robić to przy ludziach. Jej pasją jest fotografia. Lubi dobre imprezy. Ma starszego brata Oliviera. Najlepsza przyjaciółka May
__________________
Hej :) z racji że razem z Łyżką mamy zryte banie to postanowiłyśmy założyć wspólnego bloga. Będzie na pewno w chuj śmiechu i w ogóle :D także ten no. .. jutro już pewnie będzie pierwszy rozdział :)
__________________
Hej :) z racji że razem z Łyżką mamy zryte banie to postanowiłyśmy założyć wspólnego bloga. Będzie na pewno w chuj śmiechu i w ogóle :D także ten no. .. jutro już pewnie będzie pierwszy rozdział :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

